Sypialnia

Sypialnia – wszystko zaczyna się od dobrego snu

Sypialnia… Wielu z nas nie może doczekać się przeprowadzki na własne mieszkanie. Zanim to nastąpi zazwyczaj mamy już konkretne wizje, tego, jak ono będzie wyglądać. Zauważalna jest zwłaszcza rola sypialni. Jeszcze nie tak dawno temu jeden pokój (zwanym najczęściej szumnie „salonem”) pełnił rolę „centrum życia rodzinnego” za dani i „sypialni” w nocy. Nie bez powodu obie te nazwy wzięte zostały w cudzysłów. W rzeczywistości bowiem nie był to ani salon ani sypialnia. To raczej twór mający w jednym pomieszczeniu pomieścić wszystkie skryte marzenia i aspiracje początków kapitalizmu.

Wróćmy jednak do czasów teraźniejszych. Obecnie jesteśmy bardziej świadomi roli, jaką w naszym życiu odgrywa efektywny wypoczynek. Pracujemy dużo, w stresie i wiecznym pędzie. Mieszkanie ma zatem stanowić naszą oazę, miejsce, w którym możemy się zregenerować i odetchnąć. A nie ma lepszego sposobu na wyciszenie niż zaszycie się w osobnym, przeznaczonym do tego właśnie celu pokoju.

Być może niejednokrotnie złapaliście się na tym, że nadmiar inspiracji, które są dziś dosłownie na wyciągnięcie ręki, wprowadzał was w stan dezorientacji. A wizja wymarzonej sypialni (tak konkretna wcześniej) zaczynała się rozmywać w gąszczu instagramowo-pinterestowych zdjęć.

Warto zdać sobie sprawę z tego, że w wystroju wnętrz trendy są prawie tak zmienne, jak w branży odzieżowej i to, co obecnie jest tak bardzo „in” za jakiś czas stanie się „passe”. Nasuwa się więc pytanie – czy chcemy podążać za modą i co kilkanaście miesięcy zmieniać wystrój sypialni zgodnie z najnowszymi wzorcami czy raczej wolimy urządzić ją „po swojemu”. Opcje te oczywiście są nieco przerysowane, nadal raczej niewielki odsetek z nas decyduje się na dekoratora wnętrz, który „stworzy nam sypialnię” a z drugiej strony – nasz gust w jakimś stopniu chłonie propozycje, które znajdujemy choćby na wspomnianym pintereście.

Czy jest więc jakaś „złota zasada” w kwestii urządzania sypialni? Być może klucz do sukcesu stanowi odpowiedź na jedno, proste pytanie: „Czy czuję, że to wnętrze ułatwia mi odpoczynek?”. Życzę Wam, aby odpowiedź była twierdząca.